poniedziałek, 30 października 2017

Mój uczeń - potencjalny samobójca

Tym razem wiedza nie moja, a prof. Ireny Namysłowskiej, którą szanuję. 

Znalazłam w czeluściach sieci serię poradników "Uczeń z <tu wstawić dowolne zaburzenie psychiczne> w przedszkolu i szkole" opublikowanych nakładem Ośrodka Rozwoju Edukacji (całość dostępna w ramach ich Biblioteki Centralnej online. Generalnie gnioty (sorry, brutalna prawda), albowiem z tytułu dotyczą funkcjonowania dziecka z zaburzeniem tym czy innym w szkole, a w praktyce powielają to, co można znaleźć w dowolnym podręczniku psychiatrii dziecięcej (i co gorsza, powielają to dokładnie takim samym językiem - niedostępnym dla szarego zjadacza chleba, zamieniającym najprostszą choćby szkolną sytuację w problem medyczny). 

Lekturę zaczęłam od broszurki "Uczeń z autyzmem i zespołem Aspergera" autorstwa dr n. med. Gabrieli Jagielskiej i załamałam się - nazywanie osoby autystycznej chorą jest moim zdaniem (i zdaniem wielu autorytetów w dziedzinie, np. Simona Barona-Cohena czy Tony'ego Attwooda) zdecydowanym nadużyciem i dyskryminacją. Na świecie funkcjonuje zatem nazwa ASC = stany ze spektrum autyzmu, ale cóż to dla Polaka, a właściwie dla polskiej psychiatry? Będzie pisać o dzieciach chorych na autyzm, bo kto pani doktor zabroni? Szkoda, że ORE poszło w wydanie czegoś takiego, bo więcej w tym szkody niż pożytku...

Wracając do tematu jednak, jest w tej serii perełka szt. 1. Mam na myśli broszurę pt. "Uczeń z zaburzeniami psychotycznymi w szkole" autorstwa prof. Ireny Namysłowskiej. Oprócz wiedzy medycznej, jest tam całkiem sporo fajnych, praktycznych porad podanych w sposób 'strawny', przyswajalny dla nauczyciela, który nie ma czasu/ przygotowania/ siły do rozkminy zawiłości terminologicznych psychiatrii dziecięcej. I tak, jest w tej broszurze na przykład dość obszerny fragment, który krok po kroku przeprowadza nauczyciela przez logistykę i niuanse rozmowy z uczniem zdradzającym myśli/ zamiary samobójcze. Wrzucam cytat, bo to obłędnie cenne, wątek rzadko podejmowany a nierzadko w szkole napotykany. Częstujcie się, czytajcie i... obyście nie musieli korzystać!

"Nie można skonstruować jednego przydatnego scenariusza rozmowy z potencjalnym samobójcą. Każda rozmowa będzie przebiegała inaczej. Można jednak podać kilka podstawowych zasad reagowania umożliwiających osiągnięcie celów i uniknięcie poważnych błędów:

1. Zachowaj spokój. Nie panikuj. Kontroluj głos i mimikę, staraj się nie okazywać zdenerwowania. Uczniowi w tej chwili potrzebny jest opanowany, dający oparcie dorosły.

2. Traktuj ucznia i jego komunikat o zamiarach samobójczych poważnie. Przekonanie, że osoby mówiące o samobójstwie nigdy go nie popełniają, jest mitem. Wielu samobójców komunikowało wcześniej swoje zamiary.

3. Nie odsyłaj ucznia. Nie proponuj innego terminu rozmowy, nie kieruj go do innej osoby ― to bardzo niebezpieczne. Odesłanie może zostać odebrane jako lekceważenie albo nasunąć uczniowi myśl, że jego sytuacja jest gorsza niż sam przypuszczał. Zwiększy to lęk, poczucie osamotnienia i beznadziejności. Poproś, by ktoś zastąpił cię podczas lekcji. Najważniejsze jest zapewnienie fizycznego i psychicznego bezpieczeństwa dziecku.

4. Nie zostawiaj ucznia ani na chwilę samego. Jeśli obawiasz się, że sobie nie poradzisz albo sytuacja tego wymaga, poślij kogoś po pomoc, nie opuszczając pokoju. Wezwij członka zespołu kryzysowego, który jest lepiej przygotowany do prowadzenia rozmowy. Oczekując na pomoc, zatroszcz się o dziecko spokojnie i serdecznie. Po przyjściu drugiej osoby pozostań przy rozmowie.

5. Nie obiecuj absolutnej dyskrecji. Nigdy nie obiecuj, że nikt o niczym się nie dowie. Musisz przecież powiadomić dyrektora i rodziców. Sprawą mogą również zająć się specjaliści, policja lub sąd rodzinny. Powiedz uczniowi: „Żądając całkowitej dyskrecji wiążesz mi ręce. Mogę tylko obiecać zachowanie dyskrecji wobec osób niezaangażowanych w rozwiązanie twoich trudności”. Odwołaj się do obowiązującej w szkole procedury zespołowego rozwiązywania poważnych problemów. Koniecznie powtórz, że ci na uczniu zależy.

6. Zapewnij możliwie najlepsze warunki rozmowy. Zadbaj o intymność. Nie prowadź ucznia do pokoju nauczycielskiego. Nie pozwól, by ktoś przypadkowy wchodził do pokoju, w którym rozmawiacie.

7. Nie prowokuj ucznia podając w wątpliwość jego zamiary. Nie znając sytuacji nigdy nie mów: „Nie próbuj mnie straszyć samobójstwem”. To bardzo ryzykowne. Pobudliwy, zraniony i zdesperowany nastolatek może za chwilę przystąpić do realizacji zamiarów, choćby z chę- ci zemsty za twoją bezduszność.

8. Respektuj uczucia ucznia. Nie próbuj bagatelizować problemu protekcjonalnym traktowaniem ucznia. Wzmacniasz tylko negatywne emocje i utwierdzasz w przekonaniu, że nikt go nie rozumie i nie chce się nim zająć.

9. Uważnie słuchaj. Nie zajmuj się w tym czasie niczym innym. Pozwól uczniowi mówić. Więcej słuchaj niż mów. Zadawaj krótkie pytania. Nie komentuj. Nie interpretuj relacjonowanych wydarzeń. Mów językiem zrozumiałym dla nastolatka. Utrzymuj kontakt wzrokowy.

10. Nie próbuj “na siłę” poprawiać nastroju ucznia. Optymistyczne zdanie wypowiedziane w najlepszej intencji, jak: „Nie przejmuj się” ― zostanie odebrane jako dowód lekceważenia, braku zrozumienia i braku rozsądku. Zaufanie do ciebie i motywacja do rozmowy mogą zniknąć.

11. Bądź empatyczny. Zasygnalizuj zrozumienie dla przeżyć ucznia, ale raczej unikaj słowa: „Rozumiem" Osoby w depresji źle je znoszą i reagują irytacją. Są przekonane, że nikt tego nie rozumie, jeśli sam nie był na dnie rozpaczy.

12. Bądź cierpliwy. Nie daj się sprowokować i nie wchodź w rolę sędziego. Spokojnie słuchaj. Uczeń uspokoi się, gdy uzna cię za osobę rozumiejącą i wspierającą.

13. Ujawnij swoje odczucia. Twoje emocje mogą być widoczne i nie ma powodu, by o nich nie mówić. Uczeń chce usłyszeć, że on i jego sprawy nie są ci obojętne. Wyraź krótko własne odczucia posługując się zdaniem: „Jestem poruszony tym, co mi powiedziałeś”. Nie opowiadaj o własnych trudno- ściach życiowych. Skoncentruj się wyłącznie na uczniu.

14. Nie oceniaj. Unikaj oceniania zachowania ucznia i wypowiadania opinii. Stwarzasz tym dystans między sobą, a dzieckiem. Największą wartość ma to, że siedzisz z nim i słuchasz go uważnie. Udzielasz mu w ten sposób wsparcia.

15. Nie próbuj prowadzić dyskusji. Nie czuj się zobowiązany do przekonania ucznia, by zrezygnował z samobójczych zamiarów. Nie argumentuj i nie przeciwstawiaj się gwałtownie samobójczej decyzji ucznia. Zachęcaj do odwleczenia w czasie jej realizacji. Unikaj wywoływania poczucia winy. Powiedz: „Wiem, że tak to widzisz i oceniasz, ale nie zgadzam się z tobą”. Demonstruj spokojną pewność siebie. Nie uzasadniaj swojego przekonania, bo po każdym argumencie usłyszysz, że to beznadziejne, to nic nie da.

16. Wypowiadaj się w sposób bezpośredni i otwarty. Nie obawiaj się używać słów “śmierć” i “samobójstwo”. Nie bój się, że podsuniesz uczniowi w ten sposób niebezpieczny pomysł, bo on od dawna o tym myśli. Zyskasz tylko uznanie i zaufanie jako osoba otwarta i odważna.

17. Nie bój się ciszy. Daj sobie i uczniowi czas na refleksję. Przebywanie ze sobą w pełnej zrozumienia ciszy buduje kontakt.

18. Przedstaw swoje najbliższe zamiary. Powiedz uczniowi, co zamierzasz zrobić, by nie czuł się zaskoczony i zdradzony. Zapytaj, czego obawia się w związku z planowanymi przez ciebie działaniami. Wysłuchaj jego obaw i weź je poważnie pod uwagę. Spróbuj go uspokoić.

19. Bądź uczciwy. Nie obiecuj zbyt wiele. Możesz nie zrealizować obietnic i tylko zniszczysz zaufanie.

20. Nie stosuj konfrontacji. Jeśli przyczyną zachowania ucznia jest przemoc, nigdy nie doprowadzaj do konfrontacji z jej sprawcami. Dla ofiary jest to dodatkowa trauma. Narażasz ucznia na represje ze strony sprawców i burzysz zaufanie do siebie. Lęk przed represjami może przyspieszyć decyzję o samobójstwie.

Po zakończeniu rozmowy uruchom procedurę postępowania w sytuacjach kryzysowych i powiadom rodziców. Nie pozwól, by uczeń sam opuścił szkołę."

Dwie inne ciekawe informacje z tej samej pozycji, dość systemowo podchodzące do problemu to:

- konieczność powołania zespołu ds. sytuacji kryzysowych (w szkołach w UK rolę tę pełnią "designated safeguarding persons", przeszkoleni na taką okoliczność). Prof. Namysłowska pisze bowiem "U większości nieprzygotowanych dorosłych przekazywane przez ucznia komunikaty wywołują silny lęk i poczucie bezradności. Pod wpływem emocji dorośli często reagują w sposób nieprzemyślany, pogarszając i tak trudną sytuację. Personel szkoły niekiedy próbuje zbagatelizować otrzymane informacje, albo podejmuje chaotyczne, nieskoordynowane działania, które nie rozwiązują problemów dziecka, lecz eskalują tzw. szkolną „aferę". Stąd konieczność wyłonienia i przeszkolenia zespołu ds. sytuacji kryzysowych oraz wcześniejszego przygotowania procedur reagowania w sytuacji kryzysu. Umiejętność zarządzania kryzysem umożliwia udzielenie wła- ściwej pomocy uczniowi, zwiększa poczucie kompetencji i bezpieczeństwa nauczycieli. Wzrasta też poczucie bezpieczeństwa uczniów i rodziców oraz ich zaufanie do nauczycieli".

- zakończenie broszury, lub raczej refleksja zamiast zakończenia, podkreśla potrzebę dostrzegania osoby, a nie problemu medycznego - strzał w 10tkę moim zdaniem. Tu prof. Namysłowska pisze

"Warto pamiętać, że: 
• Choroba to tylko część osoby cierpiącej na zaburzenia psychiczne ― nikt nie jest chory w 100%, a w każdej osobie chorej istnieją mniejsze lub większe obszary zdrowia, zwłaszcza u osób młodych. 
• Chory uczeń jest tą samą osobą co przed chorobą ― tylko w chwili obecnej jest chory, a w pewnych zakresach nie funkcjonuje tak, jak dawniej. 
• Zawsze staraj się widzieć w uczniu OSOBĘ, a nie chorego.

Profesor Antoni Kępiński w książce pt. Schizofrenia wskazał, że kontakt z osobą chorą na schizofrenię może pomagać innym w rozwoju osobistym i poznawaniu siebie. W przypadku ucznia z zaburzeniami psychotycznymi kontakt ten jest ważny zarówno dla nauczyciela, jak i dla innych uczniów, ponieważ uczy tak ważnej wartości jaką jest tolerancja wobec INNEGO. Może zatem warto poddać refleksji fragment cytowanej książki, w którym autor mówi: „Gdy lepiej poznamy chorego, w jego przeżyciach znajdujemy nieraz własne skryte marzenia, tłumione uczucia, pytania, na które nie umieliśmy dać odpowiedzi i które z czasem przestały nas nękać. Chory staje się nam coraz bliższy, gdyż pomaga nam poznać lepiej samych siebie”"

Pełna wersja publikacji dostępna jest bezpłatnie tutaj.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz